« wróć

Karnawałowa z Internetem zabawa

Młody Latarnik z Podkarpacia w nowym roku postanowił – Sił spróbuję i zadebiutuję. Myślał, myślał, i główkował do teczki pomysły chował. Karnawał wciąż trwa, czas ucieka, w końcu – MA! Najlepsza będzie sprawa: „Karnawałowa z Internetem zabawa”. Wziął się więc do pracy raz dwa i postanowił, że plan imprezy pełen ciekawych linków starszakom da. Potem rozglądnął się za miejscem wspaniałym z zapleczem technicznym okazałym. Gdy się znajomi dowiedzieli od razu na zaproszenie pozytywnie odpowiedzieli i swoich znajomych ze sobą przyprowadzić chcieli. Latarnik obwieścił orędzie i wskazał gdzie ta impreza odbywać się będzie! Kierujcie więc kroki swoje do Gminnej Biblioteki w Zagórzu bo udostępniła swoje podwoje. Wszak wiadomo, że ta skarbnica mądrości chętnie przyjmie wszystkich gości, żądnych wiedzy i karnawałowej radości. Tam też cztery komputery stoją, ci co ich nie znają może się ich boją. Nasz Latarnik młody lęku nie czuje i potrzebne przeglądarki instaluje. Przed rozpoczęciem zabawy jednostkę każdą sprawdza dokładnie i ze smutkiem zdyskwalifikować musi jedną która nie działa zbyt sprawnie. Dumny z siebie stoper startuje - woła „czas na debiut!” i gości wyczekuje. Tika tak zegar wesoło tyka, a tu drzwi skrzypnęły i weszli weseli goście Latarnika. Przemiłe panie bibliotekarki poczęstunek szykują i dziewięciu uczestników spotkania częstują. Na wszelki wypadek Latarnik dwuosobowe wsparcie ma, więc się śmieje ze wszystkimi Ha! Ha! Ha! Miła atmosfera dopisuje bo młody Latarnik w wieku 50+ między swoimi rówieśnikami jak ryba w wodzie się czuje. Przyszedł czas nowy poznać reguł zabawy karnawałowej a oto plan gotowy: • Przedstawić się należy i ukłonić ładnie, o zainteresowaniach i projektach opowiedzieć składnie • Kawkę popijać można śmiało • Przyjąć najlepszą pozycję by z Internetem pójść w tany tak by każdy uczestnik był roześmiany • Na komputerach przeglądarki uruchomić, a tam Google najlepszy przyjaciel uczestnika wita • Teraz każdy wodze karnawałowej fantazji puszcza śmiało i szuka wszystko to, czego by się mu tylko chciało • Pamiętać trzeba, że wspólne klikanie i śpiewanie jest zawsze mile widziane Latarnik czujnie na wszystkich spogląda i do każdego komputera dziarsko zagląda. Już ktoś przepis na śledzika szuka w rytm czytanego przez innego uczestnika wierszyka. „Jest dobrze”- myśli Latarnik i wszystkich instruuje jak z Internetu dobrze i mądrze korzystać, swoją wiedzę chętnie przekazuje. Aż tu TRRRACH Jeden z uczestników protestuje, nie chce tylko bawić się karnawałowo i spokojnie siedzieć „Chcę poznać komputer od podstaw – gdzie go włączyć proszę mi powiedzieć!?”. Latarnik skonsternowany myśli co powiedzieć. Zadaje więc pytanie proste: „ Czy Pan w domu komputer ma? Czy włączał go Pan może razy dwa?” Uczestnik zgodnie z prawdą odpowiada: ”Tak, ale...”, czyli że posiada. Latarnik z uśmiechem przypomina po co to zgromadzenie, ale ma na gościa potrzeby baczenie. Zaprasza więc jego i innych chętnych bohaterów do poznania podstaw obsługi komputerów. Są i goście co ze swymi sprzętami przybyli i swoje laptopy innym w zabawie użyczyli. Wszelkie Latarnika zabiegi w celu utrzymania kontroli nad zabawą na chwilę zagłuszone są wesołą wrzawą. Goście bawią się wyśmienicie, wzbogacają wiedzę i umiejętności o Internetu użycie. Sam Latarnik ulega nastrojowi – wśród rówieśników przebywa – w pewnym wieku tak bywa. Przyszła chwila otrzeźwienia, przecież gospodarz ma swoje uprawnienia. Dwie natury Latarnika w głowie bój mu toczą, pchają się do głosu, pesymista krzyczy – „nie opanowałem chaosu”, optymista spokojnie w garść się każe brać – „kreatywny jesteś, nie ma co tak stać”. Latarnik porządek zaprowadza i wszystkim ochoczo doradza. Sytuacja już opanowana - goście żałują, że zabawa nie potrwa do rana. Wszyscy z wyszukiwarki korzystają śmiało, wyszukują co tylko sobie zamarzą i ciągle im mało. Czas powoli dobiega do końca, zanim jednak do niego dojdziemy może piosenki z młodości znajdziemy. Propozycja padła taka: żeby zaśpiewać wesołego z dawnych lat „hiciaka”. I znów TRRRACH Debiutant stremowany sprawdzając komputery sprawdził prawie wszystko - nawet czy mają kamery. Jednego nie przewidział niestety. Zgadniecie czego? O rety! W bibliotecznej czytelni cisza obowiązuje, tutaj głośników się nie instaluje. I co tu teraz zrobić Latarnik ma? Zadanie do domu wszystkim da! Przeszukać YouTube i niech radość trwa. Czas pożegnania jest rzeczą oczywistą a Latarnik znów rozmyśla i jest raz pesymistą raz optymistą. Lecz gdy pytanie słyszeć się da „ Kiedy kolejne spotkanie termin ma?” Latarnika twarz jaśnieje cały w środku promienieje. Myśli sobie że debiuty są trudne, ale gorsze od nich są opowieści nudne.

« wróć
Komentarze 7
10.01.2014 15:22

Brawo,Brawo jest SUPER Zbyszek Zegan

13.01.2014 13:40

Gratuluję!

13.01.2014 14:18

Brawo ja tez się szykuje do debiutu :)

13.01.2014 14:54

Gratuluję

13.01.2014 23:29

Pani Władysławo, piękny tekst, gratuluję debiutu i wygranej!

14.01.2014 12:48

Zabawne i pouczające! Gratulacje!

19.01.2014 10:35

Pięknie!!!

Ostatnie relacje