Celina Maciejewska Latarnikiem Października!

Z nieskrywaną przyjemnością informujemy, iż Latarnikiem Października została Celina Maciejewska, która w ciągu miesiąca zorganizowała 9 spotkań edukacyjnych, w których udział wzięło aż 96 osób! Galerię zdjęć ze zorganizowanych spotkań obejrzeć można tu.

Celina Maciejewska to animatorka społeczna z nadmiarem energii, blogerka kulinarna, ogrodniczka, wolontariuszka, maniaczka nowych technologii. Urodziła się w Łasku, ukończyła Międzynarodową Szkołę Liderów Ekonomii Społecznej, Studium Marketingowego Zarządzania Przedsiębiorstwem oraz zarządzanie projektami wg Project Menagement Institute.

Do roku 2000 pracowała w obszarze biznesowym, zajmowała się budowaniem strategii marketingowej, zarządzaniem procesem sprzedaży oraz procesem zmian w organizacjach biznesowych. Kiedy w roku 2010 przeprowadziła się do Łodzi mocniej zaangażowała się w działania społeczne. W 2014 była uczestniczką projektu Dwa sektory - jedna wizja. Jest to program coachingowy liderów biznesu dla liderów  społecznych prowadzony przez PwC i Fundację Szkoła Liderów.

Jest jedną z założycieli i prezeską Fundacji Subvenio, która wspiera prawnie i psychologicznie osoby pokrzywdzone przestępstwem. W 2015 wspólnie z Wydziałem Zdrowia i Spraw Społecznych w Łodzi zainicjowała działanie „Telefonu Życzliwości” skierowanego do seniorów w Łodzi – jest to działanie samopomocowe międzypokoleniowego zespołu wolontariuszy.

O zaangażowaniu w projekt Polska Cyfrowa Równych Szans i byciu Latarniczką pisze natomiast tak:

Latarniczką być

Jak zostałam Latarniczką? Podczas niekończącego się zebrania, dyskretnie przeglądałam strony internetowe.... jak to w nudnej pracy ;-). W pewnym momencie trafiłam na baner Latarników, spojrzałam i stwierdziłam: interesujące, z pomysłem, chcę w tym uczestniczyć. Można więc powiedzieć, że Latarniczką zostałam z nudów i może braku świadomości, na co się porywam – myślałam, że problem wykluczenia cyfrowego dotyczy niewielu dorosłych Polaków. Okazało się, że rzeczywistość jest zupełnie inna. Ale po kolei...

Po szkoleniu zaczęłam szukać miejsc gdzie mogę prowadzić zajęcia z osobami 50+. Pierwsze zajęcia poprowadziłam w październiku 2012, w bibliotece miejskiej, zaraz obok mojego domu. Na początku zainteresowanie było umiarkowane, przychodziło kilka osób. Potrzebowałam czegoś więcej, aby dotrzeć do odbiorców moich działań – zaprosiłam więc media. Na początku były to media lokalne, ale z czasem pojawiły się też ogólnopolskie. Konsekwentnie tworzyłam bazę kontaktów, nawiązywałam relacje z dziennikarzami. Zdobywałam namiary na dziennikarzy zainteresowanych tematem e-kompetencji, aktywizacji osób 50+, zdrowia podczas targów, szkoleń, konferencji oraz kontaktowałam się z tymi, których już znałam.

Wspólnie z innymi Latarnikami w Łodzi, organizacjami pozarządowymi i jednostkami miejskimi zaczęłam organizować wydarzenia, które przyciągały zarówno osoby 50+ jak i lokalne media. Planując je, zawsze starałam się, żeby to było coś świeżego i ciekawego – a przede wszystkim przydatnego w codziennym życiu osób 50+.

I tak, nawet nie wiem kiedy, zainteresowanie zajęciami przerosło moje możliwości. Obecnie pracuję w Centrum Aktywnego Seniora, Klubie Smyk oraz w Domu Kultury „Zarzewiak”, coraz rzadziej pojawiam się już w mojej bibliotece. W okresie trzech lat  zorganizowałam ponad 300 spotkań z osobami 50+. Zainspirowałam spółdzielnię mieszkaniową do stworzenia pracowni komputerowej dla osób 50+, która już w grudniu wystartuje. Tym sposobem mamy na mapie Łodzi nowe miejsce, przyjazne zarówno seniorom jak i Latarnikom. Nic tylko edukować, dzielić się wiedzą!

Kiedy tylko mogę, zachęcam do dzielenia się wiedzą moich uczniów, oraz nowych Latarników np. Latarniczka Ola prowadzi już zajęcia w dwóch lokalizacjach, a w moich zajęciach wspierają mnie Irena i Zenia, które jeszcze niedawno zaczynały swoją przygodę z cyfrowym światem u Latarników. 

Czy mam jakieś sprawdzone metody? Raczej nie, moje metody cały czas ewoluują, nie mam jednej idealnej. Naczelna zasada, to żeby tak prezentować narzędzia cyfrowe, aby uczniowie widzieli zastosowanie praktyczne w swoim życiu. Oczywiście cały czas muszę hamować swoje zapędy, żeby działać szybko i zadaniowo. Praca Latarniczki uczy mnie cierpliwości każdego dnia. Są oczywiście momenty kiedy mam dość, np. kiedy po raz kolejny ktoś zapomniał hasła, albo adresu, zawsze znajdzie się osoba która nie daje rady a wcześniej lekceważyła robienie notatek. Ratuje mnie wtedy poczucie humoru – mam nadzieję że moich uczniów też. Czasami żartujemy, że o pracy Latarników można by nakręcić komedię, ale może tylko nas by ona rozśmieszała.

Moi uczniowie bardzo się od siebie różnią, właściwie wszystkim, ale jedno ich łączy: motywacja do nauki. Moim zadaniem jest sprawić, aby jej nie stracili, zanim nie złapią bakcyla komputerowego. Marzę o tym, aby byli coraz bardziej samodzielni w cyfrowym świecie, a ich pewność siebie wzrosła.

Marzę też o tym, aby było więcej Latarników i Latarniczek ;-) A jeśli ktoś zastanawia się czy warto Latarnikiem zostać, to zachęcam do przeczytania tych kilku fragmentów listów od moich uczniów:

  • Serdecznie dziękuję Pani, oraz całemu zespołowi Latarnicy.pl za bardzo przystępne udostępnienie nauki na komputerze. Alicja

  • Jestem na kursie u Latarnika, ale słabo mi idzie ,mam nadzieje że się że z czasem zrobię postępy. Anna

  • Pragnę podziękować za olbrzymią cierpliwość do mojej niedouczonej osoby. Elżbieta.

  • Dzień dobry! Staram się wykonać zadanie i wysłać Pani piękną fotkę. Pozdrawiam! Zofia

  • Witam Pani Celino! Dziękuję za pomoc w opanowaniu tajemnic obsługi poczty elektronicznej. Pozdrawiam Jurek.

  • Miło mi Panią powitać w dzisiejszym dniu. Cieszę się że mogłam skorzystać z cennej pomocy. Gorąco pozdrawiam - słuchaczka Maryla Z.

No i ten najlepszy: Jaka Pani jest mądra!

I tak każdego dnia! Czy warto więc być Latarnikiem? Czy warto działać dla innych? WARTO!

« wróć
Komentarze (0)

Ostatnie wydarzenia