Kodeks Latarników

Pierwszego dnia III Ogólnopolskiego Zjazdu Latarników Polski Cyfrowej w Łodzi Latarnicy przyjmą swój Kodeks - dokument prezentujący zasady ich pracy, ich prawa i obowiązki oraz prezentujący specyfikę działania.

W związku z tym, prezentujemy dziś jego projekt. Został on opracowany w oparciu o dyskusje przeprowadzone w grupach podczas majowego Kongresu Polski Cyfrowej.

Wszelkie uwagi do przedstawionego dokumentu prosimy przesyłać na adres: k.glomb@mwi.pl do 29 sierpnia br. Po ich analizie powstanie ostateczna wersja Kodeksu Latarników Polski Cyfrowej.

 

« wróć
Komentarze (15)
23.08.2014 17:50

Jest okey.

24.08.2014 12:11

Kodeks zawiera wszystko to co w pracy latarniczej ważne.
Moim zdaniem jest w porządku.

28.08.2014 14:31

8 punkt mi się bardzo podoba.

28.08.2014 17:59

Według mnie ten kodeks jest nie do przyjęcia.
Oczekiwałam raczej kodeksu etycznego, nie lojalnościowego. Dla dorosłych, a nie dla dzieci.


Gdzie możemy zobaczyć excelowe tabele - wyniki warsztatów na ten temat z Warszawy? Co innego pamiętam z naszych zajęć.

Preambuła. Myślę, że nie jesteśmy aż tak ważni, żeby tylko od naszego działania zależało, czy seniorzy podejmą wyzwanie... choć na pewno powinniśmy działać rozważnie i odpowiedzialnie.

Punkt 1: ...nie odmawiasz pomocy,jeśli możesz jej udzielić...
Jako wolontariusze raczej możemy udzielać pomocy w takim zakresie, w jakim zechcemy się zaangażować, poświecić swój czas. Jeśli ktoś przeprowadzi kilkaset zajęć, nie oznacza to, że ktoś inny, kto przeprowadzi ich kilka, postępuje gorzej.

Punkt 2 kodeksu - od zera, czy zaawansowani? Wszyscy latarnicy na szkoleniach zostali poinstruowani, że naszym zadaniem w ramach współpracy z PCRS jest zachęcanie i przeprowadzenie seniorów przez pierwszy krok. Jedak na warsztatach i na Kongresie poinformowano nas o tym, że możliwe jest rozszerzenie działań latarników (szczególnie w Latarniach - warsztaty w Augustowie)na inne grupy wiekowe oraz na tematy bardziej zaawansowane.

Punkt 3 kodeksu. Każdy z latarników jest tam, gdzie jest, głównie dzięki swojej pracy i współpracy z otoczeniem. Jasne, PCRS wspomogła wielu z nas (w różnym stopniu), ale to nie uzasadnia bezwzględnego posłuszeństwa wobec wskazań koordynatorów PCRS. Myślę,że ruchowi PCRS bardziej przysłużyłoby się traktowanie latarników jako partnerów,a nie podwładnych. Nie raz musieliśmy się przeciwstawiać zaleceniom koordynatorów (ja osobiście też) i docelowo nasze rozwiązania były pokazywane przez PCRS jako wzór. Myślę też, że koordynatorzy PCRS mogliby bardziej przysłużyć się ruchowi, gdyby częściej okazywali wsparcie latarnikom w kłopotach, niż pokazują swoje mentorskie oblicze. Najprostszym wsparciem w takich sytuacjach byłoby wskazanie kontaktu do innych latarników,którzy sobie radzą z podobnymi problemami i na pewno nie odmówią pomocy.

Punkt 7.Zob też uwagi do punktu 2. Wielu latarników prowadzi regularne kursy, bo seniorzy tego od nasz oczekują i jest to efektywna forma prowadzenia seniorów przez pierwszy krok. To nie muszą być kursy zaawansowane i na pewno staramy się dbać o każdego seniora indywidualnie. Jednak zaprzeczanie istnieniu tych kursów i twierdzenie, że latarnik "nie szkoli w tradycyjnym tego słowa znaczeniu" jest z jednej strony niezgodne z realiami, z drugiej - zaprzecza,że tradycyjne szkolenie też bywa dobre i efektywne. A moim zdaniem bywa. Jestem trenerem, prowadzę szkolenia różne, nie tylko latarnicze i uważam, że robię to dobrze, swoje doświadczenia trenerskie wykorzystuję w pracy latarniczej. I nie zamierzam się ich wyrzekać. Na wszystkich kursach staram się dobierać formy i treści do potrzeb i możliwości uczestników. W moim mniemaniu jest tu i tradycja i nowoczesność i miejsce dla latarników oraz seniorów.

28.08.2014 18:00

Punkt 8 i potem punkt 9: "Nie organizuj nudnych kursów w pracowniach komputerowych". To sformułowanie negatywnie nastawia i do pracowni i do kursów. Myślę,że wszyscy tak się staramy, że nasze spotkania nie są nudne - niezależnie od miejsca, gdzie je prowadzimy. Nie zamierzam się wstydzić za to, że prowadzę zajęcia m.in. w pracowniach i że prowadzę też kursy w tych pracowniach. W dalszej części tego punktu poucza się nas, że jest mobilność i zaleca się promować smartfony i tablety. To wszystko w połączeniu z pierwszym (cytowanym) zdaniem sprowadza nas do pozycji niedouczonego ucznia, któremu łaskawy nauczyciel przypomina podstawy. Myślę,że autor proponowanego kodeksu zapomniał,że ma do czynienia z dorosłymi, wykształconymi ludźmi i - w większości- z praktykami, którzy dobrze wiedzą,co robią i sporo już osiągnęli. Pamiętają też o mobilności a treści spotkań z seniorami dostosowują za każdym razem do potrzeb tych ostatnich. Nadmierna szczegółowość zaleceń i mentorski ton nie budują partnerstwa ani lojalności.

Punkt 12 - kodeks. Nie zamierzam spisywać kodeksu postępowania z każdą grupą, z którą mam do czynienia.Ze wszystkimi od dwóch lat omawiam zasady i to nam wystarczało i, jestem przekonana, nadal będzie wystarczać. Zbędne formalności tylko mogłyby uprzykrzyć nam spotkania. Ale, jeśli ktoś chce, może takie kodeks spisywać - powinna tu być dowolność zamiast nakazu.

Reasumując: nie jestem zadowolona ani z formy, ani z treści proponowanego kodeksu.

Dodałabym jeszcze cytat z Jana Kochanowskiego, który został przytoczony przy Karcie Zasad Działania Organizacji Pozarządowych, zawierającej również Kodeks Etyczny Wolonariuszki_sza Stowarzyszenia Lambda. Tam też jest trochę o lojalności,ale w jakiejż innej formie...

"Służmy poczciwej sławie
A jako kto może – niech ku pożytku dobra wspólnego pomoże"

28.08.2014 20:21

Zgadzam się z Elżbietą, że dokument, który powstał jest dziecinny, a postawione w nim argumenty mogłyby stanowić podstawy pracy dla kolonisty, a nie dorosłego człowieka.
Pozwoliłam sobie więc na równie dziecinną odpowiedź mailową.
Lojalność rodem z PRL - o zgrozo!
Z tego co pamiętam z kongresu, miałam całkiem odmienne postulaty w sprawie kodeksu. Dlaczego nasze propozycje nie zostały wzięte pod uwagę?

28.08.2014 21:23

Teoria sobie, a praktyka sobie.....!!!!!

29.08.2014 07:44

Nie zgadzam się na przyjęcie dokumentu w którym latarnicy traktowani są jak dzieci, którym pokazuje się co jest dobre a co złe, jakie zajęcia są interesujące a jakie nie. Jesteśmy osobami, które przez prawie dwa lata prowadzą zajęcia z osobami starszymi i nie potrzebujemy kodeksu, który by nas umoralniał. Mam wrażenie, iż przedstawiony dokument zmusza nas do zrobienia kroku wstecz i nie ma nic wspólnego z wynikiem prac mojej grupy warsztatowej. Lata świetności dokumentów proponujących podobne treści (punkt3) minęły 25 lat temu!

30.08.2014 20:26

Mnie bawi to, że uznałam ten kodeks za ważny krok podczas Kongresu w Warszawie, tj. na podstawie tego, o czym rozmawiałam z grupą, uznałam, że kodeks będzie standaryzował wyniki naszej pracy, a także zawierał zbiór ciekawych rekomendacji (może celów, może wytycznych).
Równamy z dół...

02.09.2014 12:25

"Kodeks – akt normatywny zawierający logicznie usystematyzowany zbiór przepisów , praw i obowiązków ale także sugestii co do norm regulujących określoną dziedzinę stosunków społecznych". To jest Moja definicja
Natomiast według mnie Kodeks Latarnika Polski Cyfrowej, jest delikatną propozycją pozbycia się rutyny wśród latarników z certyfikatami szkoleniowców. Informuje o sednie i podstawowym celu projektu PCRS... zachęcania opornych do zrobienia pierwszego kroku w stronę świadomego wyboru korzyści oczekujących w technologii cyfrowej a szczególnie Internetu. Informuje o oczekiwaniach ludzkiego, innowacyjnego podejścia do osób starszych którzy nie mieli możliwości lub nie chcieli zdobycia wiedzy o nowych technologiach z racji ich wykluczenia społecznego, z różnych względów (najczęściej z powodu biedy). Jednocześnie przestrzega przed błędami i zakusami, przypomina o pokorze wobec problemu. Nie jest doskonały, Mam zastrzeżenia do pkt. 3,4, sam nie lubię kiedy ktoś Mnie dyscyplinuje i oczekuje lojalki. Myślę że w trakcie zjazdu dojdziemy do porozumienia.
Wszyscy robimy DOBRĄ ROBOTĘ ale możemy teraz działać świadomie i skuteczniej dla nieświadomych potrzeby posługiwania się nowymi technologiami i Internetem.
"Służymy poczciwej sławie, jako kto może - ku pożytku dobra wspólnego pomaga"

02.09.2014 15:28

Nie wiem kto układał ten kodeks, ale poczułam się jakbym była w pierwszej klasie podstawówki(a było to lata świetlne temu!!!). Zgadzam się z Elżbietą, każdy z nas doskonale wie jak prowadzić zajęcia, jak je "dawkować", jak zachęcić,jak urozmaicać żeby nie przynudzać. Po dwóch latach bycia Latarniczką poczułam się tak jakby mnie postawiono pod ścianą!!! Pamiętam, że dawno temu, miałam w regulaminie pracy: "będę lojalna wobec pracodawcy"!!!! Wydaje mi się, że każdy z nas podejmując się roli Latarnika nie będzie bruździł na PCRS!!!!Wiem, że świat się zmienia, ale czy ja aż tak odstaję od tego pędzącego nie wiadomo gdzie świata??? Bardziej na miejscu byłoby napisanie kodeksu etycznego, a nie kodeksu nakazów i zakazów.

04.09.2014 10:01

W 100% zgadzam się z opinią Elżbiety.Osobiście nie podpiszę Kodeksu w takiej formie, wątpię czy w ogóle jest sens tworzyć taki dokument i jak miałby on wpłynąć na jakość mojej latarniczej pracy.

05.09.2014 12:35

Henryku, rozumiem potrzebę porządkowania. Twoja definicja kodeksu w niczym mi nie przeszkadza. Ale już jej egzemplifikacja przekazana nam do dyskusji - przeszkadza mi bardzo.

Wydaje mi się, że kiedy pisałeś "według mnie Kodeks Latarnika Polski Cyfrowej, jest delikatną propozycją..." odnosiłeś się do finalnego produktu, a nie do tego, który omawiamy.

Bo:

DELIKATNOŚĆ: cecha tego, co jest delikatne
DELIKATNY: charakteryzujący się delikatnością, subtelnością, taktem...

Wtedy zgadzam się z Tobą - też bym chciała,żeby nasz kodeks był subtelny i taktowny :)

05.09.2014 12:43

Pytania do organizatorów Zjazdu w Łodzi:

1. Gdzie możemy zobaczyć wersję Kodeksu, którą planujecie przyjmować pierwszego dnia w Łodzi? Taką już po konsultacjach.

2. Jak będzie wyglądało przyjmowanie Kodeksu na zjeździe? Podnoszenie ręki? Jakaś rozmowa? Wręczenie tekstu Pani Minister? Nie widzę miejsca w programie na dyskusję. Ale wzrok mam nietęgi więc może dlatego.

3. Co to jest Deklaracja Łódzka? Gdzie możemy ją przeczytać? Czy może będzie tworzona na miejscu? Wtedy - kiedy i przez kogo? Czy to będą nasze odpowiedzi na jakieś pytanie? Podobnie jak było na zjeździe w Olsztynie?

09.09.2014 21:30

Moim zdaniem Kodeks Latarników jest czytelny i dla mnie zrozumiały.

Ostatnie wydarzenia